©2018 by Marta Klowan KOKARDKA

 
Szukaj

Pędzelki na końcówkach. Rozdwajanie się włosów


Nie lubimy tego. Końcówki jak miotełki, włos rozdzielony na czworo.

Jak tego uniknąć i czy w ogóle jest to możliwe?


Niestety włosy się niszczą - i te cienkie, i te grube. Im jaśniejsze i delikatniejsze, tym szybciej. Najprędzej i najbardziej psują się końce włosów kręconych, falujących, farbowanych, rozjaśnianych i sięgających ramion.


Zawsze lepiej zapobiegać niż leczyć, gdyż raz rozdwojonego włosa nie da się skleić, ani już w żaden sposób go naprawić. Pozostanie go tylko podciąć i to najlepiej znacznie powyżej rozszczepienia, gdyż zniszczenia mają tendencję przemieszczania się w górę włosa, nawet do 9cm! powyżej miotełki. Dzieje się tak dlatego, że raz naruszona konstrukcja będzie systematycznie pękać. 

Gdy pęknięcia idą wewnątrz włosa, z czasem stworzą w tym miejscu zgrubienie w postaci zewnętrznie widocznej kuleczki. Jedno lekkie pociągnięcie i włos się w tym miejscu złamie. 


Zabezpieczaj się!

Końcówki zabezpieczamy sumiennie po każdym myciu. Uszczelni to włos i ochroni go przed urazami mechanicznymi.


Nadadzą się do tego celu popularne jedwabie i sera witaminowe na bazie silikonów i protein jedwabiu. Polecam te, które nie zawierają w składzie alkoholu. Dla wielbicielek naturalnych metod dobrym zabezpieczeniem będzie olejek rycynowy albo oliwa z oliwek w ilości jednej kropli.


Jeśli masz delikatne włosy i boisz się je obciążyć, stosuj odżywki bez spłukiwania w sprayu.

Włosy bardziej wymagające będą zadowolone z odżywek bez spłukiwania w kremie lub kremów do loków czy prostowania. Jedne i drugie działają podobnie.


Ważne jest, żeby podcinać końce co 2-3 miesiące przynajmniej o 1cm, albo co pół roku o 3cm. To jest to niezbędne minimum. To zabezpiecza włos przed dalszymi zniszczeniami.


Gdy zabezpieczenie zawodzi...

Zdarza się, że końce rozdwajają się szybciej niż byśmy chciały, a nawet tuż po podcięciu, oznacza to, że albo włosy są zniszczone znacznie mocniej, niż sądzimy, albo, że nie zapewniamy im dostatecznej pielęgnacji... Ewentualnie zostały podcięte zbyt tępymi nożyczkami, które zamiast regularnie odciąć koniec włosa, zmiażdżyły go. 


Jeśli po podcięciu w dobrym salonie, włos nadal ma na końcu zgrubienie widoczne pod światło, to oznacza tylko jedno - nasze włosy należą do gatunku szklistych. Co dalej? Nie przejmować się, sklejać serami, nawilżać, odżywiać i za 3 miesiące znów podciąć. Suche włosy nie będą idealne na końcówkach. Nigdy. Mogą za to wyglądać zadowalająco.


Fryzjera poprośmy, żeby nie używał brzytwy i degażówek. Te urządzenia nie tną włosów, tylko je miażdżą, szczególnie jeśli nie były dopiero co naostrzone. Zmiażdżony włos bardzo szybko się rozpadnie na końcu. Wybieraj tylko nożyczki. Dobry fryzjer zrobi nimi naprawdę wszystko!


Weź to na gorąco!

Gorące nożyczki to bardzo dobry sposób na kłopoty z rozdwajaniem się włosów. 

Obcinają włosy przy pomocy wysokiej temperatury od 180 c do 300 c, zamykając łuskę włosa.


Warto spróbować, gdy masz szczególny problem z rozdwajaniem się końcówek.


Pomysł uszczelniania końcówek włosów przy pomocy wysokiej temperatury powstał w przeszłości. Dawniej do ich sklejania używano świec. Bardziej kontrowersyjną metodą było moczenie końcówek w spirytusie, a następnie ich podpalanie. Jednak nie próbujmy tego w domu. Takie sposoby wzięły się z przekonania, że tradycyjne strzyżenie pozostawia końcówki włosów nieuszczelnione. Otwarte stają się przyczyną nadmiernej utraty wilgoci, co prowadzi do nadmiernego wysuszenia i ostatecznie do rozdwajania się. Dlatego przyżegano je tak, jak to się robi z prującą tasiemką. 


Inną opcją, całkiem skuteczną jest wprowadzenie keratyny we włosy przy użyciu prostownicy rozgrzanego do temperatury około 230 stopni. To taka domowa (skuteczna) wersja prostowania keratynowego. Wystarczy nanieść sporą ilość sprayu do włosów typu bez spłukiwania, wysuszyć włosy porządnie suszarka, nawet jeśli będą sklejone. Wprasować keratynę, przeciągając kilka razy po każdym paśmie prostownicą. Umyć włosy i czynność powtórzyć z mniejszą ilością preparatu prostującego.


Jeśli mimo naszych wysiłków, włosy przy pewnej długości wiecznie się rozdwajają, warto rozważyć opcję noszenia krótszej fryzurki. To nie tylko pomoże na końcówki, ale i optycznie zagęści włosy.